Safari. Kenia bez tajemnic. Część 2


Safari. Punkt bardziej niż obowiązkowy podczas pobytu w Afryce. Przeczytaj jak się do niego przygotować aby było niezapomniane!


Moim najbardziej magicznym wspomnieniem z pobytu w Kenii jest wyprawa na safari. Na nic tak nie czekałam jak na to, że w końcu zobaczę dzikie zwierzęta w swoim naturalnym środowisku. Filmy przyrodnicze, zdjęcia i opowieści tych, któzy byli rozbudzały moją wyobraźnię a na widok malutkich przedstawicieli któregoś z gatunków wydawałam ochy i achy :). Małe lewki, małe hipki, małe zeberki kotłowały się w małej główce na długo przed wyjazdem do Kenii. No ale trzeba było to jeszcze zorganizować.
Wiedziałam, że zależy mi na kimś kto zna kraj i jest miejscowym i zastanawiałam się gdzie takiego “kogoś” znaleźć bo przecież to jest Afryka i coś takiego jak strony internetowe, marketing i facebook to jest abstrakcja. Dostęp do internetu? Marzenie. Wpisując w google “Safari Kenia” możemy wybierać w wycieczkach organizowanych przez polskich operatorów popularnych biur podróży lub prywatnych przewodników. Po przeglądnięciu kilku ofert wniosek nasunął się jeden – nie polecam. Dlaczego? Jeśli chcecie przeżyć coś naprawdę wyjątkowego, spotkać się oko w oko z naturą, poznać kulturę kraju biuro podróży Wam tego nie zapewni. Już nie wspomnę o kosztach. No i jak dla mnie polski przewodnik w Kenii to jednak nie to samo co miejscowy.

Postanowiłam poszukać czegoś na forach dotyczących Kenii. No i bingo! Oprócz tych, na których ludzie nie pozostawili suchej nitki, bluzgając na jakość usług (w tym najwięcej złych opini miały właśnie biura podróży), trafiłam na Franco. Miły, grzeczny, profesjonalny, uczciwy. To mnie przekonało żeby napisać.  Ktoś podał email, ktoś stronę. Zdziwiłam się gdy odpowiedź dostałam niemal błyskawicznie i naprawdę w bardzo miłym tonie. Ustaliliśmy datę, ilość dni safari i nasze preferencje, również to czy chcemy jechać sami czy w towarzystwie innych turystów. Po paru dniach przyszła oferta wypraw do trzech różnych parków, z propozycjami noclegów, szczegółowym harmonogramen i wszystkimi warunkami umowy. Należało wpłacić zaliczkę. No i znowu chwila niepewności…zaufać? Wysłać przelew? A co jeśli…Wysłałam, dostałam potwierdzenie jak tylko doszedł i do dnia wyjazdu byliśmy w kontakcie mailowym. Wszystkie pytania jakie mi przyszły do głowy nie pozostały bez odpowiedzi. Bez naciągania rzeczywistości. Nawet przyszło przypomnienie o wyjeździe do Kenii i na safari…żebyśmy nie zapomnieli;). Kiedy nadszedł dzień wyjazdu przyszedł sms, w którym Franco życzył nam dobrego lotu. Miło było wiedzieć, że ktoś na nas czeka. O poszczególnych wyprawach i wrażeniach będę pisała w kolejnych postach. Ten chcę zadedykować Franco. To prawda. Poznałam niesamowitego człowieka i słowo “usługa” w jego wykonaniu to przejaw bardzo dużego zaangażowania, profesjonalizmu, troski o bezpieczeństwo i wygody każdego z kim przyjdzie mu pracować. To człowiek bardzo pogodny, rzeczowy, jak sam mówi wszystko musi być “correct” bo inaczej nie mógłby spojrzeć sobie w oczy. Odbyliśmy z nim i jego ludźmi kilka wycieczek i z każdej byliśmy zadowoleni. Uczciwe warunki finansowe, świetna organizacja z przemiłą atmosferą i gwarancją bezpieczeństwa. Polecam:).

Rogers Franco Kilonzo

FKILO Tours and Safaris

mobile: +254 714 1011003 lub + 254 733 651543

email: info@dianikenyasafaris.com lub francorfk@yahoo.com

http://www.dianikenyasafaris.com/

Celowo zaczęłam od polecenia przewodnika żeby oszczędzić Wam rozczarowań i wpisów typu – uważaj na oszustów. Tych w Kenii jest od groma i niestety zarówno w hotelu jak i poza nim ciągle będziecie narażeni na zaczepki i oferty w “najlepszych cenach”. Realia są takie, że wielu z nich nie wywiązuje się z tego co mówi i za co bierze zapłatę. Turyści często wywożeni są do miejsc nie mających nic wspólnego z rzekomym rezerwatem. To, że nie widzą zwierząt (lub widzą mało) tłumaczy się im brakiem szczęścia i loterią a brak znajomości topografii traktuje jako punkt dla siebie. Już nie wspomnę o bezpieczeństwie i warunkach noclegowych. Wyblakłe zdjęcia w folderach, opisy nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. No i samochody. Naprawdę, przemierzając setki kilkometrów po wertepach komfort i bezpieczeństwo jazdy i doświadczenie kierowcy są istotne. Jeśli macie inne doświadczenia lub chcielibyście kogoś polecić napiszcie w komentarzu. Pozwoli to przyszłym uczestnikom safari przeżyć niezapomniane chwile 🙂

Zanim wyjedziesz…

Wybierając się na safari należy pamiętać o kilku istotnych sprawach.

– Przygotuj się na dłuuugą podróż czyli wyśpij się 🙂

– Zostaw w hotelu informację gdzie jedzieś, z kim i kiedy wrócisz…na wszelki wypadek

– Wiele hoteli oferuje tzw. travel box. Zajrzyj do środka! Na kilku lub kilkunasto godzinną podróż dwie wczorajsze kanapki i butelka wody nie wystarczą (o hotelach w Kenii też będzie osobny wpis)

– Upewnij się, że w samochodzie będzie woda pitna na całą wyprawę (dobry organizator o to zadba!)

Zabierz ze sobą:

krem do opalania z wysokim filtrem

nakrycie głowy (najlepiej wiązane pod szyją, wiatr podczas jazdy z otwartym dachem daje o sobie mocno znać)

okulary przeciwsłoneczne z filtrem

cieplejsze ubranie na wieczory i poranki, na sawannie jest wtedy chłodno

klapki lub sandały, będziesz prawie cały czas w samochodzie (oczywiście jeśli ktoś planuje treking konieczne jest stosowne, pełne obuwie!)

koszulki i spodenki z lekkich i przewiewnych materiałów, najlepiej w neutralnych kolorach: zieleń, beż, brąz

przybory toaletowe + coś do spania (najlepiej cienkie ale z długim rękawem i spodniami – komary)

dodatkowe jedzenie i picie. Patrz pkt 2!

baterie do aparatu (naładowane:) i cały sprzęt fotograficzny

mini apteczkę: plastry na otarcia, odkażacz do rąk, leki na niestrawność, płyn do dezynfekcji ran, kilka opatrunków różnej wielkości, leki na malarię + spray do użytku profilaktycznie

pieniądze w gotówce – tylko tyle ile jest to konieczne na tzw. drobne wydatki + karta do bankomatu (dobrze ją schowaj!)

dobry humor, zapał do wypatrywania zwierzątek i siłę na powrót;) Udanego Safari!!! 🙂

Czego absolutnie nie robić?

– Zachowaj ciszę i spokój. Krzycząc nie przywołasz do siebie zwierząt

– Nie zaśmiecaj samochodu i nie wyrzucaj papierków przez okno!

– Jeśli jedziesz z kimś dostosuj się do grupy. Nie utrudniaj innym widoczości, nie pchaj się jak szalony z aparatem. Dobry kierowca poczeka aż wszyscy sobie popstrykają. A najlepiej jedź w jak najmniejszej grupie:)

– Nawiąż kontakt z kierowcą/przewodnikiem. To często skarbnica wiedzy i też człowiek;)

– Kiedy na postoju obserwujesz zwierzęta nie wykonuj gwałtownych ruchów, nie wychylaj się przez dach lub okno, nie krzycz z zachwytu (choć czasem trudno) 🙂

– Jeśli któreś ze zwierząt zbliży się “za bardzo” do auta, słuchaj wskazówek przewodnika, nie rób nic na własną rękę

– Nie próbuj dokarmiać i wabić jedzeniem dzikich zwierząt!

– Jeśli jesteś w towarzystwie międzynarodowym staraj się mówić językiem, którym posługuje się większość wycieczkowiczów. Najczęściej jest to angielski.

– Nie spóźniaj się na posiłki, umówione godziny wyjazdu itp. To komplikuje harmonogram i możesz przez to czegoś nie zobaczyć co było w planach. Pretensje tylko do siebie;)

Jeśli planujecie wyjazd do Afryki przeczytajcie także wpis o tym jak się do niej przygotować. Dużo praktycznych porad odnośnie szczepień, wizy oraz przydatne adresy stron znajdziecie tu: http://blogopodrozach.pl/kenia-bez-tajemnic-praktycznie-czesc-1/

 

 

 

 

 

Wybrane dla Ciebie
  • Wyprawa Kenia

    witam. Proszę o jakiś kontakt gdzyż wyjeżdżam do Kenii w styczniu 2018 za (30dni) i zbyt dużo niewiem.Jade na spontana więc potrzebuje praktycznych rad. Czy mogłabyś dać jakiś namiar na siebie celem porozmawiania. Dziękuję mój mail to lewynysa@go2.pl

  • Robert

    Franco zaoferował mi dwa warianty w listopadzie: 2 days tsavo east w jednym parku i 2 days Tsavo east and Tait’s hills w dwóch parkach. Którą opcję rekomendujecie?

  • Aleksandra Kurdubska

    Super artykuł! Bardzo pomocny 🙂
    Wybieramy się z narzeczonym 21 lutego do Kenii, odrzuciliśmy Dominikanę ze względu na safari, mam nadzieję, że podjęliśmy dobrą decyzję :))

    • Dziękuję 😊Wybór bardziej niż dobry. Polecam Franco Kilonzo jako przewodnika. Rewelacyjne safari i super czlowiek🖒

      • Aleksandra Kurdubska

        Czytałam już gdzieś o Nim na forach 🙂 dziękuje bardzo! Ciekawa jestem jak cenowo 2 dniowa wyprawa – cena w biurze troszkę przeraża :p

        • Proszę sie z nim skontaktować i powołać na mnie😉 Zapraszam tez na priv przez formularz…😊

      • maria

        witam, mam zaplanowane safari w listopadzie z Frankiem , ale nie znamy angielskiego i ma byc z nami małżeństwo plskie znające dobrze angielski, a bedzie nas 6 osób
        jak sądzisz damy rade bez znajomości angielskiego w takim układzie?
        po przylocie na drugi dzien ma ktoś od Frank a przyjechac do nas do hotelu/oczywiście z tlumaczem/ moze cos od siebie dodasz jako wskazówke i rade
        pozdrawiam Maria
        może na maria.goral@poczta.onet.pl

    • Jakub

      cześć też planujemy jechać w tym terminie. Macie już ofertę na safari?

      • Aleksandra Kurdubska

        Tak, u p. Iwony Góry 🙂

      • Aleksandra Kurdubska

        Tak, mamy juz wykupione 🙂 Zapraszam na priv 🙂

  • Grazyna Jasiak

    dzięki bardzo , bardzo przydatne informacje w jednym miejscu

    • Cieszę się, życzę niezapomnianych przeżyć 🙂

      • Grazyna Jasiak

        Aaa może kogoś zainteresuje fakt że w ekipie tej firmy która polecasz pracuje polka. Dominika. Wysłała mi bardzo dużo informacji.

  • TheDamian1241

    Fajny i przydatny post. Też byliśmy na Safai z lokalnym przewoźnikiem super wyprawa i niesamowite przeżycie zobaczyć tyle zwierząt na żywo w ich naturalnym środowisku, gdy nie zwracają na Nas w ogóle uwagi tylko robią swoje:) Jak ktoś chce to wrzucam swój krótki filmik z Safarii https://www.youtube.com/watch?v=QBOIBSBW9GY&feature=youtu.be

  • Pingback: Safari w Tsavo. Marzenia sie spełniają! - BLOG O PODRÓŻACH()

  • Daleko niedaleko

    Stanę w obronie biur podróży 🙂 Te dobre mają na miejscu lokalnych kontrahentów, którzy współpracują z naprawdę świetnymi lokalnymi przewodnikami 😉
    Nie polecam też białych ubran na safari, bo potem strasznie ciężko to wyprać (szczególnie po Tsavo Wschodnim i tamtejszej czerwonej ziemi). Poza tym świetne i bardzo ważne wskazówki odnośnie tego co zabrać i jak zachowywać się na safari. Dodam od siebie tylko – nie wysiadaj z samochodu w czasie safari jesli nie chcesz, by zjadł Cię lew 😀

    • Moje wszystkie ciuchy bez względu na kolor zostały na zawsze w Tsavo 😉

      • Daleko niedaleko

        Ja skorzystałam z rady, by nie brac nic białego, ale moja mama paru rzeczy nie mogła doprać tak czerwone się zrobiły 🙂 przy okazji, uwielbiam jak po całym safari staje się pod prysznicem i ten czerwony kurz spływa… aż się woda czerwona robi 🙂

  • Cieszę się, że wskazówki okazały się pomocne 🙂 Powodzenia w przygotowaniach i czekam na relację z wyprawy 🙂

  • Pingback: BLOG O PODRÓŻACH Kenia. Wyprawa bez tajemnic. Praktycznie. Część 1.()

  • Igor

    No to już teraz wiem wszystko czego trzeba, nic tylko pakować walizki 🙂

Elegia dla Arktyki

Smażone pająki

Jadalne owady. 10 pozycji ciężkich do przełknięcia