Prince Palace Hotel. Witamy w Bangkoku


Prince Palace Hotel. Jeśli chcesz poczuć się jak ksieżniczka/książę to miejsce jest dla Ciebie!


Prince Palace Hotel. Taksówka zatrzymuje się przed wysokim budynkiem. Za nami kilkanaście godzin lotu. Jesteśy w Bangkoku i tu trochę zabawimy. A potem? Potem piasek, plaża i morze.
Uprzejmy kierowca otwiera mi drzwi, wyjmuje z bagażnika bagaże. Natychmiast pojawia się boy hotelowy i nawet nie pytając o zgodę zabiera je w kierunku wejścia. Duże złocone drzwi, na progu witają nas stojący na baczność młodzi mężczyźni. Hol to piękne, cudnie oświetlone kryształowymi żyrandolami miejsce, gdzie ustawiono miękkie kanapy dla zmęczonych drogą podróżnych. Po załatwieniu formalności jedziemy na górę (naste piętro). Nasz pokój jest duży, śliczny, jego okna wychodzą na panoramę miasta i choć jesteśmy w jego centrum wewnątrz jest cicho. Prysznic w dużej wannie z bąbelkami, bikini i już leżę na leżaku. A leżak stoi na tarasie, znajdującym się na samej górze Prince Palace Hotel. Tutaj jest też basen, bar serwujący pyszne drinki, dwa jacuzzi i widok takie, że chyba śnię. Siadam na skraju murku i patrzę w otulającą miasto ciemność. Na dole maleńkie domki, kolorowy sznur świateł samochodów teraz wydaje się wężem sunącym ulicami. Jest gorąco, parno. Piję wodę z łupiny kokosa, koło mnie kwitnie fringipani. Od teraz to moje ulubione kwiaty w tej części świata. Panorama to najważniejsze i najwyższe wieżowce, luksusowe galerie handlowe. Robię się głodna. Schodzimy do restauracji gdzie do późnej nocy zajadamy się sushi, popijamy sake. Kiedy kładę lekko ciężką głowę na poduszce, pachnie mi cytryną 😉

Polecam ten hotel jeśli chcecie odpocząć naprawdę w luksusowych warunkach i zależy Wam na lokalizacji w ścisłym centrum http://www.princepalace.co.th/.

 

Wybrane dla Ciebie
taman ayun

Taman Ayun. W świecie demonów, bogów i ludzi

mellieha

Mellieha. Święta Agata i sól we włosach