Plaże w Indonezji. Ranking.


Podczas podróży po Indonezji zbudowałam sobie cały wachlarz wrażeń jeśli chodzi o tamtejsze plaże. Ranking, który stworzyłam zaskoczy niejednego z Was!


Rzeczywistość jest taka, że bardzo często te, którym poświęcono niewiele informacji lub te znalezione samodzielnie okazują sie piękniejsze, bardziej czyste, klimatyczne od tych masowo odwiedzanych, reklamowanych i do przesady koloryzowanych za pomocą programów do obróbki zdjęć. Razi mnie tani HDR, brak wyczucia i nierzadko umiejętności ludzi, którzy redagują portale podróżnicze. I nie chodzi tu o gust, tylko o wyobraźnię, dobry smak i techniczne walory czegoś co zostaje opublikowane. Ale nie o tym chciałam mówić 😉

Plaże w Indonezji. Mój bardzo subiektywny przedwodnik przedstawia się tak:

Miejsce pierwsze: plaża w Jimbaran. Szeroka, piaszczysta i pomimo tęstniącego na niej życia od rano do późnej nocy, czysta. Drobny złocisto- żółty piasek, fantastyczny klimat. W ciągu dnia spokojna, stanowiąca idealne miejsce do plażowania i uprawiania sportu. Wieczorem romantyczna, nastrojowa, przepełniona kawiarnianym gwarem, muzyką, dyskretną poświatą świec i lampionów. Świetne miejsce na kolację, spacer, przepiękne zachody słońca. Poźnym wieczorem następuje przypływ i większa jej część znajduje się pod wodą. Dla mnie miało to swój urok. Zobaczcie co jeszcze oferuje Jimbaran tu: http://blogopodrozach.pl/noce-w-jimbaran/ i tu: http://blogopodrozach.pl/jimbaran-kukurydza-homary/.

Miejsce drugie: plaża w Crystal Bay. Wyspa (nusa) Penida i Crystal Bay to znajdujące się niedaleko Lemongan miejscówki idealne na spokojny dzień w cieniu palm i spotkanie z podwodnym światem Indonezji. Jako jedyne, zachwyciły mnie bogactwem żywych, kolorowych raf, rybek i stworów morskich. Plaża na ogół jest pusta, choć niewielka to urokliwa. Czysta, otoczona wspaniałą roślinnością, z widokiem na ocean i skały porośnięte lasem. Przypływający tu nurkowie godzinami dryfują sobie na wodzie, podglądając kolorowy świat. Miejsce warte zobaczenia ! Ps. Na Nusa Penida nie ma sklepów i knajpek. Zalecam zabranie własnego prowiantu, tudzież zdobycie kokosów 😉 Więcej o Nusa Penida i Lembongan przeczytacie tu: http://blogopodrozach.pl/crystal-bay-indonezja-znana/ i tu: http://blogopodrozach.pl/nusa-lembongan-plantacje-wodorostow/

Miejsce trzecie: plaże w Lembongan. Zróżnicowane bo albo piaszczyste, szerokie albo skaliste, ukryte w zielonych zatokach. Miejsce cudne, jak wyżej pisałam podwodne plantacje wodorostów, obserwacja pracy poławiaczy to niesamowite doświadczenie.

Miejsce czwarte: plaża na wyspie Gili Trawangan. Gili to wyspy, którymi byłam bardzo rozczarowana. To właśńie przykład raju z folderu, który w rzeczywistości rajem zdecydowanie nie był. Gili Trawangan to wyspa mała ale różnorodna, bo dzielona na część bogatą i biedną. Co za tym idzie różni się zagospodarowaniem, także plaż. Zaczynając od strony biedniejszej, plaża brudna, śmierdząca. Wystające z piasku śmieci i kamienie, ostre kawałki raf, natarczywe koty (wszystkie bez ogonów?!), smród z baraków serwujących lokalne jedzenie, handlarze koralików i innych cudów, brak leżaków, parasoli i odrobiny cienia, bliskość głównej promenady. To wszystko nie zachęca. Próbowaliśmy pójść trochę dalej, obejście wyspy nie jest trudne ale po tej stronie bez sensu. Gdzie zatem plażować na Gili Trawangan? No niestety, tam gdzie hotele dbają o swoich gości, gdzie plaże są prywatne, czyste i zagospodarowane. Życie tu toczy się inaczej. Chociaż turystów jest sporo a nocne imprezy nie należą do ułatwiających zasypianie, plaże są naprawdę w porządku. Przepięknym widowiskiem jest zachód słońca na tle wulkany Rinjani oraz klimatyczne, skalisto – piaskowe wybrzeże, kawiarenki i restauracje serwujące owoce morza http://blogopodrozach.pl/wulkan-rinjani-tam-gdzie-slonce-mowi-dobranoc/. Przeczytajcie też o kulinarnych wrażeniach z Gili Trawangan: http://blogopodrozach.pl/gili-trawangan-targ-nocny/.

Miejsce piąte: plaże wyspy Bali. Tu warto zaznaczyć, że mowa o plażach publicznych. Natomiast te, należące do pięciogwiazdkowych resortów i SPA faktycznie są przepięknie zaaranżowane. Ja korzystałam właśnie z takich. Polecam!

Reasumując, plaże Indonezji mają wiele obliczy. Co kto lubi. Mnie na pewno urzekają miejsca, w których turystyka nie jest na najwyższym poziomie. Te często odludne, mało znane zapewniają niezapomniane widoki, spokój, kontakt z naturą. Warto czasem zboczyć z trasy wyznaczonej przez przewodnik…

Indonezja oprócz plaż oferuje wiele ciekawych i wartych zobaczenia miejsc. Świątynie, tarasy ryżowe, cuda natury, tutaj w pigułce: http://blogopodrozach.pl/indonezja-najpiekniejsze-widoki/ 

Wybrane dla Ciebie
  • Igor

    Łooo.. .ale super oglądać takie widoki, kiedy za oknem szaroburo… 🙂

    • Tak, to prawda. Cieszę się, że moje zdjęcia poprawiają humor:) Pozdrawiam!

Walencja. Uczestniczyć w Sądzie Wodnym, bezcenne!

Nadal chcesz selfie z tygrysem?