Jimbaran. Kukurydza, homary


Jimbaran. Romantyczna kolacja na plaży z widokiem na ocean, zachód słońca, wino i muzyka na żywo. Na stole wśród lampionów stoją homar, krewetki, kraby, ośmiorniczki i mule.


Jimbaran to miasto w południowej Indonezji, leżące na Bali. Typowo turystyczne, tętniące życiem od późnego wieczora do bladego świtu. Składa się głównie z ładnej, szerokiej i piaszczystej plaży i targu, który również budzi się do życia nocą. Romantyczna kolacja na plaży z widokiem na ocean, zachód słońca, wino i muzyka na żywo. Na stole wśród lampionów stoją homar, krewetki, kraby, ośmiorniczki i spore mule. Pyszne. Świetnie przyrządzone. Kukurydza. Odkrycie. Pyszna, słodka, sprzedawana przez miejscowych. Polana masłem z odrobiną curry. Teraz robię taką podczas grilowania. Podróże inspirują.

Jimbaran to nie tylko drogie homary i plaże pełne rozbawionych turystów. To skrajna bieda i wysoka przestępczość, która wyłazi z każdej dziury, po zapadnięciu zmroku. Targ nocny. Miejsce, którego bez męskiej obstawy, zwiedzać nie polecam. Tubylcy, trudniący się dosłownie czym popadnie, strach w oczach i ogólna niechęć. Niemożliwy smród i brud. Azja po zachodzie słońca. Manifestacja skrajności http://blogopodrozach.pl/noce-w-jimbaran/

 

 

Wybrane dla Ciebie
Ejlat

Ejlat. Podwodny świat Izraela.

Kuchnia hiszpańska

Kuchnia hiszpańska. Salchichon i inne rarytasy.