Jadalne owady. 10 pozycji ciężkich do przełknięcia

jadalne owady


Na świecie istnieje ponad 2000 gatunków owadów. Zjedzenie od kilku do kilkunastu osobników np. szarańczy powoduje, że nie czujemy głodu tak, jak po spożyciu sytego obiadu !


Entomofagia (z grec. éntomon = owad i phageín = jeść). Uznawane jako wykwintny i drogi, aczkolwiek przeznaczony dla odważnych posiłek coraz częściej z dżungli przenoszone są na europejskie stoły. Unia Europejska bacznie czuwa nad rozwijającym się biznesem, inwestuje w ogromne hodowle, które są ekologiczne i niedrogie. W Warszawie powstała pierwsza w Polsce restauracja, w której owady są, jeśli nie składnikiem głównym, to częstym dodatkiem do potraw. Całkiem przyjemnie brzmiące menu przyciąga klientów głodnych wrażeń. Przykładowe pozycje? Proszę bardzo:

przystawka: szaszłyki z jedwabnikiem, drewnojadem i szarańczą

zupa: krem z białych warzyw z mącznikiem młynarkiem

danie główne: kaczka w sosie ze świerszczy i malin z kaszą

deser: owady w czekoladzie

Do odważnych świat należy!:)

Żywienie się owadami, jest sportem wyczynowym. Jak to ze sportem, pomimo, że namęczyć się trzeba, więcej plusów niż minusów. Insekty są bardzo lekkostrawne i odżywcze. Ich niewielkie ciałka zawierają mnóstwo protein, wapnia i minerałów. Co nadaje się do garnka?

Okazuje się, że pomimo obrzydzenia i lęku jakie odczuwamy na widok robali ponad 80% ludności żywi się w ten sposób. Podróżując po Azji, Afryce, Ameryce Południowej łatwo dostrzec, że smakoszem owadów tamtejsza ludność stała trochę w myśl powiedzenia “jak się nie ma co się lubi, to się lubi co sie ma”. Szybko jednak okazało się, że pomysł nie jest taki zły a mięsko owadów służy zdrowiu. Dobry PR, programy podróżnicze powoli nakręcały biznes i świadomość Europy. Do czego zmierzamy? Bo jeśli niedawno pisałam o latających statkach i posiłkach w pigułkach teraz wracamy do korzeni, do natury. Głód wrażeń czy może wstręt do cywilizacji, kryzys żywieniowy i tęsknota za naturą, tym co pierwotne?

Jeśli chcielibyście poeksperymentować w kuchni poniżej ściąga. 10 gatunków owadów, które nadają się do garnka.

1. Mrówki – przysmak Kolumbijczyków. Mrówki można piec, smażyć i robić z nich pastę do kanapek. Moczone w soli, same odwłoki po uprażeniu są super dietetyczną przekąską, która podobno zapewnia długowieczność. Popularne również w Meksyku i Tajlandii. Tacos z doprawionymi na ostro mrówczymi jajami to numer jeden Street Food. Twaróg z jaj mrówek Liometopum to zdrowe, pełne wartościowego białka danie. A Tajowie uwielbiają jaja mrówcze w zalewie. Super dodatek do sałatek.

2. Larwy drewnojadów – podobno żywią się trawą cytrynową i kokosem aby nabrały aromatu:)

3. Karakan madagaskarski – chrupiący i słodki.

4. Szarańcza – grillowane, smażone na maśle z czosnkiem i ziołami. Lubią je Azjaci, państwa Półwyspu Indochińskiego. W Bangkoku szarańcze można kupić w papierowych torebkach i chrupać jak chipsy. Samo zdrowie!

5. Larwy (głównie jedwabników i pszczół) – tłuściutkie, mięciutkie, samo białeczko. Papua, Nowa Gwinea, Chiny i Korea. Pieczone larwy na patyku to przekąska. Niesamowite, że sto gramów larwy ćmy jedwabnika zapewnia 100% dziennego zapotrzebowania na miedź, cynk, żelazo, tiaminy i ryboflawiny!

6. Koniki polne – kandyzowane lub w oleju sojowym to ulubione danie w Japonii i Chinach. Samkują jak szprotki. Mogą być też podawane na słodko, w czekoladzie lub na ostro w sosie z limonki i dodatkiem chili. Konik polny dostarcza naszemu organizmowi 20% białka i 6% tłuszczu.

7. Gąsienice – gotowane w osolonej wodzie, olbrzymie gatunki smażone i wędzone jadają głównie Afrykańczycy. 100g = 53 g czystego białka!

8. Tarantule – sama mam arachnofobię i wierzcie mi, że piszę te słowa ze ściśniętym żołądkiem. Tarantule są przysmakiem w Wenezueli i Kambodży. Smażone w głębokim tłuszczu z dodatkiem soli i czosnku. Muszą być oczyszczone z włosków i duże bo najwięcej smaków jest w głowie i odwłoku pająka. Ptasznik gigant, największy pająk świata to afrodyzjak i świetnie przyswajalne białko zapewniające wigor starszyźnie.

9. Termity – cenne źródło żelaza, popularne w Australii i Afryce. Podobno smakują jak orzechy laskowe i najlepsze są smażone.

10. Osy, skorpiony, larwy motyli, muchy i wszystko co jesteście w stanie wziąć do buzi. Sezon na owady otwarty. Zamiast do hipermarketu ruszamy na łowy do lasu i na łąkę!

 

Wybrane dla Ciebie
Park Narodowy Tsavo

Safari. Kenia bez tajemnic. Część 2

Kuchnia kenijska

Kuchnia kenijska. Czary z niczego? Przepis na Mandazi