Crystal Bay i Lembongan. Indonezja mniej znana.


Wyprawa do Crystal Bay to cudne rafy, piękna plaża, na obiad kokosy:) Na Lembongan natomiast, czekała na nas niespodzianka!


Nusa Penida i Crystal Bay to niewielka wysepka sąsiadująca z Lembongan. My startujemy właśnie z tej pozycji. Zarówno na Lembongan jak i inne wyspy na południowy-wschód od Bali dostać się jest bardzo ciężko. Ale jak widać nie jest to niemożliwe.
Warto bo Lembongan ma do zaoferowania cudowne widoki, lekcje z uprawy wodorostów http://blogopodrozach.pl/nusa-lembongan-plantacje-wodorostow/ i spokój, którego tak brakuje na Bali. Lembongan ma osiem kilometrów kwadratowych, jej krajobraz to ocean, piękne rafy koralowe (żywe!), biały, drobny piasek i wapienne skały. Wokół Lembongan i Nusa Penida występuje około 247 gatunków koralowców i 562 gatunków ryb rafowych. Jeśli startujecie z Bali, łodzie wypływają z Sanur. Wyprawa łodzią kończy się na Nusa Ceningan i dalej można podróżować już tylko pieszo lub skuterem. My czekamy na chłopaków z Twilinght (polecam, cudne miejsce!), którzy zabiorą nas do hotelu. Jedziemy dwoma skuterami. Na jednym my, na drugim oni i nasze dwie olbrzymie walizki. Mijamy most łączący Ceningan z Lembongan i dalej, wertepami przez dżunglę, pod górkę i z górki. Mam zwyczaj pstrykania zdjęć z ręki podczas podróży ale tym razem trzymam się kurczowo mojego męża. Podskakujemy na słabo napompowanych kołach, śmiać mi się chce i płakać. Mijamy jakieś wioski, Ludzie siedzący w prowizoryczych chatkach patrzą na nas jak na kosmitów. W powietrzu czuję zapach paleniska, opiekanych kurczaków. Po drodze wałęsają się wychudzone kozy. Kiedy po godzinie docieramy na miejsce i całe zmęczenie mija w przeciągu sekundy. Przed nami cudowny widok na ocean. Stoimy na klifie, na którym położony jest nasz hotelik. Uderzająca o niego fala rozpryskuje się  i zalewa nam twarze i ubrania. Jest pięknie. Mieszkamy w drewnianych, nowym domku. Z prysznica, usytuowanego na wolnym powietrzu leje się słona woda, w której codziennie cierpią moje włosy. Brać prysznic pod  rozgwieżdżonym niebem – bezcenne!

Lembongan

Do Crystal Bay płyniemy łodzią. Wiem, że miejsce to słynie z pięknych raf i małej ilości turystów. Faktycznie, tego dnia jesteśmy na niej sami. Około południa przypływa jakaś więsza łódka, z której wskakuje do wody mnóstwo Chińczyków. Trochę miejscowych dzieciaków kąpie się przy brzegu, potem grają w piłkę. Co robić na Crystal Bay? Nurkować, opalać się i spożywać pyszne kokosy 🙂

Wybrane dla Ciebie
Gili Trawangan

Gili Trawangan. Prolog.

Gili Trawangan

Gili Trawangan. Żółwie przedszkole.